Darth
– I co? – przesłuchuje mnie Kleopatra. – Co dokładnie zyskałeś, porzucając swoje stanowisko, by uganiać się za kobietą, która wyraźnie tobą gardzi?
Piorunuję ją wzrokiem. – Nie mam czasu na twoje bzdury, Kleopatro.
Unosi brew, niewzruszona. – Dobrze. Bo najwyższy czas, żebyś zrozumiał, że twoje małe poszukiwania były bezcelowe. Amica odeszła – i dała bardzo wyraźnie do zrozumienia, że nie ch






