Amica
— Gdzie jest moje dziecko?
— Gdzie jest mój synek? — krzyczę, walcząc, by wydostać się z łóżka.
Pielęgniarka wpada do pokoju, w jej oczach błyska panika.
— Luno! Obudziłaś się! Proszę, musisz zostać w łóżku — straciłaś dużo krwi — błaga, próbując nakłonić mnie do powrotu do pozycji leżącej.
— Gdzie, do cholery, jest moje dziecko? — krzyczę, odmawiając bycia spokojną.
— Twoje dziecko jest tut






