Perspektywa Avery.
– Nie wierzę, że nas zostawiliście. – Narzekał Xavier, a ja obrzuciłam go pogardliwym spojrzeniem.
– Nie zostawiliśmy was. Pomyśleliśmy, że najlepiej będzie dać trochę przestrzeni najnowszym gołąbkom w stadzie. Byliście tak sobą pochłonięci, że nie widzieliście, jak wychodzimy. Potrzebowaliście czasu dla siebie, a ja i Xander postanowiliśmy szybko przywitać gości – broniłam się,






