Gosposia zatrzymała się i odparła: „Pani Pamela odjeżdża, proszę pani”.
„Babcia odjeżdża?” – pomyślała Corinne.
Zaczęła się bać najgorszego, martwiąc się, że to, co Francine zrobiła wczoraj, zraniło Pamęle. Właśnie wtedy usłyszała, jak cicho woła ją po imieniu.
„Corinne”.
Uniosła wzrok i zobaczyła Pamęle powoli zbliżającą się do niej.
„Babciu, słyszałam, że odjeżdżasz” – powiedziała Corinne.






