Zaskoczone głosem, bogate dziewczyny odwróciły się i ich wyniosłe miny natychmiast zbladły.
„Och, to pan Sunny!”
„Pan Sunny, jest pan tutaj!”
„Cześć, panie Sunny!”
Corinne również spojrzała.
Osobą, którą nazywały, był Sunny, który poszedł do galerii sztuki z Francine, by przyłapać ją na nieistniejącym romansie. Miał na sobie biały smoking, wyglądając jak młody szlachcic ze swoją przystojnie twa






