Nagle Sherlyn dostrzegła wśród gości kogoś znajomego. Jej oczy rozszerzyły się, gdy powiedziała: „Corinne, znajdź sobie miejsce i tam zostań. Idę porozmawiać z przyjaciółką. Pamiętaj – niczego nie dotykaj. Nie stać cię na to, żeby płacić za zniszczone rzeczy!”.
Corinne skinęła głową i cicho odpowiedziała: „Tak, rozumiem”.
Potem Sherlyn wzięła kieliszek czerwonego wina i z gracją skierowała się w






