„Oczywiście, że nie!” – odpowiedziała Corinne, zanim Jeremy zdążył cokolwiek powiedzieć. – „Dlaczego miałabym znać kogoś tak ważnego jak pan Jeremy? W ogóle nie jestem tego warta!” Jednocześnie z całej siły cofnęła rękę.
Niestety, przypadkowo przechyliła filiżankę herbaty i rozlała połowę zawartości, tak gwałtownie szarpnęła. Grzbiet dłoni mężczyzny poczerwieniał od oparzenia.
„O Boże! Corinne!






