Jeremy zmrużył oczy i zapytał: – Jesteś blisko z właścicielem?
Corinne pokiwała głową. – Tak. Zawsze przychodziliśmy tu na kolację.
– My?
– No… Ja i moi przyjaciele! – odpowiedziała Corinne.
Nagle przypomniał sobie, jak właściciel mówił, że jest przystojniejszy od ostatniego faceta, którego tu przyprowadziła Corinne. Czy to znaczyło, że Corinne zawsze przyprowadzała tu facetów? Kim oni byli?






