Sherlyn podniosła swoją zalaną łzami twarz i powiedziała żałośnie: – Corinne, byłam dla ciebie dobra. Zrobiłam cię moją asystentką i nawet zapłaciłam ci z góry miesięczną pensję. Zapytaj, czy innym asystentkom płaci się aż tyle! – Ona również zaczęła głośno szlochać. – Dlaczego zrujnowałaś moją karierę?!
Lilliana pospiesznie podeszła, by ją pocieszyć. – Nie płacz, Sherlyn. Twój ojciec i ja wiemy,






