Corinne ciągnęła dalej: – Naprawdę, nigdy we mnie nie wierzyłeś! Poprosiłeś Tommy'ego, żeby załatwił mi tę pracę, tylko po to, żeby trzymać mnie w miejscu, które kontrolujesz. Żebyś zawsze wiedział, co robię i czy cię nie zdradzam, prawda?
Jeremy wpatrywał się w nią ponurym, mrocznym wzrokiem. Przynajmniej na razie nie komentował jej słów.
– Jestem tylko przechodniem, który będzie istniał w twoi






