W tym momencie Corinne była już zmęczona. Dlatego też zadała grubemu porywaczowi ostatniego kopniaka i przygotowała się do wyjścia.
Nagle rozległ się zgrzyt żelaza, gdy żelazne drzwi magazynu otworzyły się z zewnątrz.
Ktoś wchodził!
To był mężczyzna o wzroście około 1,75 metra z włosami przefarbowanymi na srebrno. Na lewym płatku ucha miał niebieski diamentowy kolczyk.
Corinne spojrzała na męż






