Jeremy wyciągnął chusteczkę i podał ją Corinne. Potem zaczął ją bezradnie i surowo strofować, jakby był jej rodzicem. – Zwolnij. Nikt nie zamierza ci zabrać jedzenia.
Corinne z trudem ugryzła i przełknęła mięso w ustach. Wzięła chusteczkę, otarła usta i speszona spojrzała w bok, by na niego nie patrzeć. – Panie, czy możesz przestać mówić o zeszłej nocy?
– Dlaczego? – Jeremy uniósł brwi, a w jego






