Niestety, Jeremy dostrzegł Corinne z daleka i czekała ją trudna przeprawa, jeśli nie pójdzie do niego.
Corinne westchnęła i mimo wszystko podeszła do niego. - Panie, wróciłam.
Jeremy trzymał w ręku filiżankę kawy, uniósł ją do ust i wziął łyk. - O czym rozmawialiście?
Corinne potrząsnęła głową z wyraźnym znudzeniem. - O niczym, same drobiazgi. Nic wartego wspomnienia.
Jeremy zmarszczył brwi. U






