— Panno Rito, czy jest coś jeszcze, co nie jest dla Pani jasne? — zapytał Sherman, odczuwając z jakiegoś powodu pewne zniecierpliwienie.
Poirytowany, pociągnął za krawat. Nie był przyzwyczajony do tłumaczenia się, a pytania Rity sprawiały, że stawał się szczególnie nietolerancyjny.
Początkowo nie przywiązywał większej wagi do sprawy z bezdomnym mężczyzną. Jako prezes Parr Group, gdyby miał zajmowa






