– Czy on wyjechał zeszłej nocy, czy po prostu wyszedł na chwilę i tak się złożyło, że go nie było, kiedy przyjechałaś? – zapytał Sherman.
Mężczyźni spuścili głowy ze wstydu, gdy padło to pytanie. Założyli, że sprawa została rozwiązana, gdy zauważyli, że bezdomnego już nie ma, ale wyglądało na to, że wszystko było zwykłym przypadkiem z ich strony.
– Nie zawracajcie sobie głowy powrotem do firmy, je






