Rita odwróciła się gwałtownie i obdarzyła go uśmiechem naznaczonym smutkiem. – Całe szczęście, że jesteś tu tylko ty. Gdyby to był ktoś inny, pewnie pomyślałby, że robię burzę w szklance wody. Brzmi to trochę absurdalnie, że czuję się smutna, skoro urodziłam się w zamożnej rodzinie.
Sherman milczał, a w jego wyrazie twarzy nie było ani śladu pogardy czy sarkazmu. Po dłuższej chwili przerwy powiedz






