Sherman rozłożył nawet ręce, a Rita wyraźnie widziała w jego oczach pogardę. W tej chwili poczuła się tak zawstydzona, że chciała uciec z biura. Potrafiła znieść odrzucenie, ale nie to, że ktoś nią pogardza – zwłaszcza ktoś taki jak Sherman, którego przez krótką chwilę darzyła szacunkiem.
Rita chwyciła torebkę i gwałtownie wstała. "Dziękuję za przypomnienie, panie Sherman. Nauczył mnie pan patrzeć






