– Nieważne – powiedział w końcu Sherman. – Po prostu trzymaj się za mną i nie bądź impulsywna.
Rita gorliwie pokiwała głową. Ludzie na zewnątrz byli już przy drzwiach, a wszystko, co mogła zrobić, to pamiętać o instrukcjach Shermana.
Drzwi były tak ciężkie, że do ich otwarcia potrzeba było dwóch osób, a wkrótce po swoich pachołkach wszedł Esmond. Arogancko spojrzał na Shermana, który przyjął posta






