– Zaprowadzę cię w bezpieczne miejsce – powiedział Sherman, i to było ostatnie, co Rita zapamiętała. Zanim się zorientowała, stała już za kanapą.
Sherman rzucił się wtedy do przodu i wymierzył Esmondowi kopniaka z wyskoku. Gdyby lokaj był wystarczająco szybki, by go powstrzymać, kopniak trafiłby prosto w twarz Esmonda.
Esmond wybuchnął gniewem. Przez wiele lat kręcił interesy, a jedyny raz, kiedy






