"To nie tak, jakbyś nie wiedziała, ile poświęciłam dla tej rodziny. A jednak obwiniasz mnie o wszystko, mimo że to wina Rity, że wpakowała się w taką sytuację. Wiem, że moje nazwisko nie brzmi Russell, ale czy nie zrobiłam wystarczająco dużo, żeby być uważaną za część waszej rodziny?"
Vince objął Karen i poklepał ją po plecach. "Dobrze, nie powinienem być taki surowy. Nie chciałem tego powiedzieć.






