— Karen, bądź ze mną szczera. Czy masz coś wspólnego z tym, co się dziś stało? — zapytał Vince.
Dłoń Karen spoczywająca na jego ramieniu na moment zesztywniała. Już miała ją cofnąć, gdy on ją złapał.
Wymusiła uśmiech i zapytała: — Co przez to rozumiesz? Czyż nie wszystko ci wyjaśniłam? Dlaczego znowu mnie o to pytasz?
Vince wpatrywał się w nią surowo, nie pozwalając, by umknął mu żaden z jej wyraz






