"Ogolę Ritę ze wszystkiego, co jest mi drogie. Wtedy wreszcie zetrze z twarzy ten zadowolony, protekcjonalny uśmieszek na dobre!" Sadie przysięgła w duchu, opuszczając rezydencję Rity.
Zamiast wracać do domu, Sadie ruszyła prosto do rezydencji Parrów z twarzą wciąż naznaczoną śladami po policzku wymierzonym przez Ritę. Chciała porozmawiać z Shermanem.
Tymczasem Sherman jeszcze nie wrócił do domu p






