Rita pchnęła drzwi do gabinetu Vince'a. Rozległ się głośny trzask, ale on pozostał siedzieć przy biurku i ledwie na nią spojrzał.
– Jesteś już na tyle duża, żeby wiedzieć, co to dobre maniery. Gdzie się podziała uprzejmość pukania do drzwi przed wejściem? – upomniał ją Vince.
Rita podeszła do ojca i uderzyła dłońmi w biurko, konfrontując się z nim. – Co próbujesz osiągnąć, tato? Już tłumaczyłam, ż






