– Wiesz, że leży mi na sercu tylko dobro twojego syna! Jak możesz mi coś takiego mówić? – Sadie wybuchnęła gniewem i nakrzyczała na Simonę.
Nawet Sherman był zaskoczony tą sceną. Osłonił matkę i powiedział: – Ostrzegałem cię, żebyś nie robiła tu scen. Jeśli masz jakiś problem, możesz to załatwić z twoją rodziną.
Sherman natychmiast wezwał sekretarkę przez interkom. – Lucy…
Sadie jednak kontynuował






