– Nie rozumiesz, że ci pomagam? Gdyby Sherman choć trochę cię lubił, nie powiedziałby tych słów o tym, żebyś nie liczyła na nic więcej z jego strony. Na ślub nie ma co liczyć, ale powinnaś się cieszyć, dopóki on chce wziąć z tobą akt małżeństwa. Więc przestań tu urządzać histerie!
Rita zaśmiała się z frustracji. – Oczywiście, że nie będzie ślubu, skoro zmusiłeś go do poślubienia mnie! To nie ja mu






