Szczęka Sadie opadła z niedowierzaniem. "Mamo, żartujesz sobie? Jak możesz mówić, że Marco Marseille wygląda miło i jest zaradny, skoro jest taki chudy? Nie zdziwiłabym się, gdyby ważył mniej ode mnie! Założę się, że pani Marseille przyprowadziła go ostatnio na spotkanie z nami, bo boi się, że jej synowi niewiele zostało życia.
"Tata nie wspominał o przedstawianiu mi kogoś takiego, więc lepiej nie






