Karen trwała w tym małżeństwie i znosiła przemoc dzień po dniu, ze względu na Sadie. Rozważała ucieczkę z córką, ale wiedziała, że po schwytaniu zostanie poddana jeszcze surowszym karom. W ten sposób straciła zdolność do walki i nie odważyła się już uciekać.
Karen nigdy nie przypuszczała, że odejście Esmonda będzie tak nagłe. To było tak, jakby doznał olśnienia i zabrał całą gotówkę z domu, zanim






