W końcu, jeśli Sherman i Rita mieliby mieć dziecko, kochałby je bez względu na płeć. Rozpieszczałby córeczkę jak księżniczkę, a jeśli byłby to syn… No cóż, rozpieszczałby go tak samo.
Sherman uśmiechnął się z ironią na tę myśl. Dopóki to byłoby jego i Rity dziecko, nie mógłby ich nie uwielbiać.
Rita, nieświadoma rozważań Shermana na temat płci ich przyszłego dziecka, narzekała po drugiej stronie.






