Sherman poczuł ukłucie żalu na myśl o tym, jak naiwna była Rita. Nagle przypomniał sobie o kluczowej postaci w tym wszystkim – o Esmondzie.
Sherman przypomniał sobie, jak on i Rita zawstydzili Esmonda. Będąc potężnym bandziorem przez tyle lat, nie był w stanie przełknąć tego upokorzenia.
– Lepiej, żebyś to nie ty za tym stał – mruknął Sherman do siebie.
Sherman obserwował Esmonda po ich poprzednie






