Vince nie widział zadowolonego uśmieszku Sadie, ponieważ stał do niej tyłem.
"Wygląda na to, że Esmond tym razem zatrudnił bardziej niezawodną pomoc, przez co porwanie było szybkie i zdecydowane" – pomyślała Sadie. Głośno zapytała z troską: "Tato, dzwoniłeś na policję?"
Vince niecierpliwie machnął ręką. "Dość tego, wracajmy na razie. Stanie tutaj nie sprowadzi Rity z powrotem. Sherman wysłał ludzi






