"Proszę, proszę państwa, panie Sherman, obiad gotowy."
Polly wniosła ostatnie danie z kuchni. Aromat roznosił się w powietrzu już z daleka.
"Pachnie obłędnie. Nic nie przebije twojego gotowania, Polly," powiedział Sherman, pomagając babci usiąść przy stole. Tego wieczoru przy kolacji mieli być tylko oni we troje – Sherman i jego dziadkowie.
"To przyjeżdżaj częściej. Będę ci gotować pyszne obiady k






