"Idę spać." Po raz pierwszy Quinlyn poczuła się nieco przytłoczona i chciała odejść.
"Poczekaj, tylko dwie minuty." Raymond podszedł bliżej, trzymając kolejne pudełko z prezentem. "To moje przeprosiny dla Mandy. Jest w mojej drużynie. Powinienem jej od razu zaufać, ale tego nie zrobiłem."
Właściwie to nie była wina Raymonda. On i Mandy dopiero się poznali, i to na dodatek przed kamerami. Ludzie ma






