Quinlyn nie wahała się ani przez chwilę. Wzięła dokument przekazania i podpisała go jednym płynnym ruchem.
Lydia roześmiała się z zachwytu. – Leica, twoja córka ma o wiele więcej tupetu niż ty.
Leica zamrugała, zerknęła na córkę i zobaczyła, że Quinlyn już podpisała. Nie powiedziała nic więcej – po prostu zaczęła zamykać teczkę.
Ale zanim zdążyła ją całkowicie zamknąć, drzwi otworzyły się z hukiem






