Musieli przesłuchać Wallace'a i wydobyć z niego przydatne informacje, zanim ktokolwiek na targu farmerskim zacznie coś podejrzewać.
Ale Wallace był nieugięty. Upierał się, że nie ma nic wspólnego z tym sklepem za rogiem i że nie obchodzi go, czy policja go zbada.
Co więcej, Wallace nie miał żadnej kartoteki kryminalnej.
"Mogli być tylko odźwiernymi i nie mieć nic wspólnego z samym przestępstwem. T






