Z przedmiotem w ręku, Quinlyn odwróciła się, by odejść, nie okazując cienia uprzejmości.
Gdy tylko chwyciła za klamkę, zza jej pleców dobiegł zimny i groźny głos Lionela. "Quinlyn, wiesz, co spotyka tych, którzy mnie zdradzają, prawda?"
Quinlyn zatrzymała się na sekundę, ale nie odpowiedziała.
Drzwi do prywatnego pokoju otworzyły się, a potem cicho zamknęły.
"Ach!" Po chwili rozległ się wściekły h






