Józef poznał Lindę raz w Yocritonie. Później pomogła mu w sprawie Janice.
Mówiono, że otworzyła agencję wywiadowczą i ostatnio odniosła znaczące sukcesy we współpracy z policją w zwalczaniu parków oszustw.
– Panie Wilson, ależ to szmat czasu. Urósł pan i wypiękniał – powiedziała Linda.
Linda powitała go ciepło, gdy tylko się spotkali, wyciągając rękę na powitanie i pociągając za sobą swoją zakocha






