Elowyn krzyczała i wrzeszczała, prawie nie dając nikomu innemu dojść do słowa. W końcu Zaid ją wyprowadził, zostawiając George’a samego do rozmowy.
– Quinlyn, jestem głuchy – wymamrotał George, spuszczając głowę. Jego mowa stała się o wiele wyraźniejsza. Naukowcy twierdzili, że jego powrót do zdrowia przebiega dobrze i za rok będzie w zasadzie jak normalny człowiek.
– George – zawołała Quinlyn prz






