"T-T-T-Ty!"
Wskazując na Mayę drżącym palcem, Lloyd był wściekły do granic możliwości. Jednocześnie był zdezorientowany, ponieważ Winston nigdy nie był tak arogancki. Zazwyczaj był opanowany, rozsądny i dużo mniej chełpliwy.
Jak mógł stać się tak protekcjonalny po zapoznaniu się z tą piękną kobietą, której tak zaciekle bronił?
Czy ten człowiek, teraz tak pochłonięty cielesnymi przyjemnościami, nad






