„Co tu jeszcze trzeba wyjaśniać?” spytała wściekle pani Fowler.
„Myślę, że teraz są całkiem szczęśliwi, więc przestań siać zamęt!”
Po tych słowach przyciągnęła Mayę do siebie, poklepała ją czule po ręce i powiedziała: „Mayo, dopiero co dostałaś akt ślubu, a wesela jeszcze nie było, prawda? Nie martw się. Obiecuję, że wyprawię ci huczne wesele i cię nie zawiodę!”
Pani Fowler postanowiła trzymać się






