Chodziło w gruncie rzeczy o to, że wstydziła się, iż w taki sposób zaciągnęła mnie do łóżka, a świadomość, że jestem również kochankiem wszystkich jej córek, wcale w ostatecznym rozrachunku nie pomogła. „Myślałam, że będzie wspaniale i że poradzę sobie z emocjami”. Pociągnęła nosem. „Ale czuję się tak winna”.
Nie wiedziałem, co powiedzieć, ale uznałem, że lepiej spróbować, więc zapytałem, dlaczego






