Tej nocy spałem w swoim łóżku, a Angela przyszła do mnie. Nasze kochanie się było bardziej właśnie tym – kochaniem się, delikatniejszym, mniej pospiesznym, mniej gorączkowym, ale wcale nie mniej przyjemnym. Pozwoliłem jej przejąć inicjatywę, siedziała na mnie i była jedzona, dopóki nie mogła już tego wytrzymać i musiała mieć mnie w sobie; cofnęła się w dół, by nadziać się na mojego napiętego kutas






