ROZDZIAŁ STO PIERWSZY - SKANDAL
MARCUS
Siedziałem w moim biurze, przeglądając pliki w systemie i odpowiadając na e-maile, gdy usłyszałem pukanie do drzwi.
"Proszę," powiedziałem.
Zobaczyłem wchodzącą Dixie i zmarszczyłem brwi. "Czego chcesz?"
"Dlaczego miałbyś zmuszać się do przypadkowej kobiety, skoro masz mnie, a nawet tę uliczną dziewczynę, którą nazywasz żoną?"
Spojrzałem na nią jak na wariatk






