ROZDZIAŁ STO DWUDZIESTY CZWARTY – JEJ PODŁE POMYSŁY
DIXIE
Moje oczy błądziły dookoła, a całe ciało drżało od oślepiającej furii.
Avery była witana przez pozostałych członków zarządu, ale nie mogłam nic z tym zrobić. Nie mogę teraz próbować jej zabić, bo wszyscy pomyśleliby, że jestem główną podejrzaną.
– Cholera! – zaklęłam pod nosem, obserwując rozwój wydarzeń. Nie mam wyboru, muszę być cierpliwa






