ROZDZIAŁ STO TRZYDZIESTY TRZECI – PRAWDZIWY OJCIEC
GEORGE
Uniosłem brwi z niecierpliwością, czekając, aż Marcus otworzy usta i wyjawi, kto jest ojcem dziecka. I tak już wiedziałem, kto nim jest, a gdyby nie, wyrwałbym mu ten wynik i sam przeczytał, tak bardzo się wahał.
– No powiedz wreszcie – wrzasnąłem sfrustrowany, unosząc ręce w powietrze.
Widziałem, jak jego twarz wykrzywia się w smutku, gdy






