ROZDZIAŁ STO TRZYDZIESTY CZWARTY- RODZINA WIE
GEORGE
– Tato, muszę ci coś powiedzieć – zmieniłem temat, starając się, by moja twarz wyglądała poważnie.
– Tak, co takiego?
– Przepraszam, że nic nie mówiłem przez ten cały czas. Prawda jest taka, że nie czułem takiej potrzeby, dopóki nie udowodniono, że to moje dziecko.
– Masz na myśli dziecko z tą kobietą?
– Sprawa w tym, że ona straciła dziecko – p






