ROZDZIAŁ STO TRZYDZIESTY PIĄTY – DRAMAT RODZINNEGO ZEBRANIA
BELLE
Wzięłam głęboki oddech, słuchając, jak matka Marcusa wrzeszczy przez telefon. Przywykłam już do jej napadów złości, więc nie ruszały mnie tak bardzo, jak kiedyś.
Po swojej tyradzie rozłączyła się.
– Wszystko w porządku? – zapytała Kendra, zauważając wyraz mojej twarzy.
– Och! Tak, wszystko gra – posłałam jej sztuczny uśmiech. Nie ch






