ROZDZIAŁ STO TRZYDZIESTY SZÓSTY – SPRAWY BIEŻĄCE
DIXIE
Weszłam z dumą. Nie mam się czego wstydzić jako piękna miliardera, dziedziczka z potężnym nazwiskiem. Tak, nie otrzymałam zaproszenia, ale muszą zacząć mnie szanować i uwzględniać moje imię we wszystkim, co dotyczy rodziny. Jeśli nie dam o sobie znać, nie będą mnie widzieć.
„To dziecko nawet nie…”
„Dość tego! Marcus!” przerwałam mu ze złością.






