ROZDZIAŁ STO TRZYDZIESTY SIÓDMY – GŁOSOWANIE
MARCUS
Wszedłem żwawo do firmy, z kamienną twarzą i szybkim krokiem, jak zwykle. Przechodząc przez lobby, zauważyłem, że wszyscy się na mnie gapią, ale nikt nie odważył się nic powiedzieć.
Czy to dlatego, że wyglądam dziś wyjątkowo przystojnie? Nie! Wyglądam przystojnie każdego dnia, więc to nic nowego.
Wzruszyłem ramionami i wszedłem do swojego biura,






