ROZDZIAŁ STO CZTERDZIESTY PIERWSZY – W DOMU WAKACYJNYM
BELLE
W końcu nadszedł dzień naszego wyjazdu do Włoch. Moje torby były spakowane i umieszczone w bagażniku samochodu; zawierały również rzeczy dla Cidera.
Babcia pożegnała mnie i Marcusa, a kierowca odwiózł ją do jej domu. Upewniłam się, że wszystkie nasze bagaże są kompletne i niczego ważnego nie zostawiliśmy, a następnie razem z Marcusem uda






