ROZDZIAŁ DWIEŚCIE DZIESIĄTY – GODNY UBOLEWANIA WYBÓR
MARCUS
Stałem nieruchomo, oszołomiony. Wieść, którą właśnie usłyszałem, zatrzymała moje serce w piersi i poczułem falę emocji tańczących we mnie. Brzmiało to zbyt dobrze, by mogło być prawdą, więc musiałem zapytać jeszcze raz.
– Przepraszam, czy dobrze usłyszałem? Czy powiedziała pani, że Belle się obudziła?
Molly podeszła bliżej mnie, jej oczy






